Wpisy archiwalne w miesiącu

Czerwiec, 2010

Dystans całkowity:103.60 km (w terenie 6.00 km; 5.79%)
Czas w ruchu:04:58
Średnia prędkość:20.86 km/h
Maksymalna prędkość:38.90 km/h
Liczba aktywności:6
Średnio na aktywność:17.27 km i 0h 49m
Więcej statystyk

Przywitanie wakacji

Niedziela, 27 czerwca 2010 · Komentarze(2)
Dzisiaj spontanicznie, bez większego planowania postanowiłem przekroczyć dystans 20km. Przez Kołude Małą i po tamie na zatoce kołudzkiej dojechałem do Skalmierowic. Następnie dojechałem do Ołdrzychowa i Rzadkwina. Dotarłem do mojego celu - wsi Ciechrz, gdzie kiedyś mieszkali moi dziadkowie i spędzałem tam jako dziecko wakacje. Łza zakręciła się w oku, bo dziadkowie już tam nie mieszkają.
Pokręciłem się po wsi. Wróciłem przez wieś Górki , Balice i Kołudę Wielką.





ps.. Mam nadzieję, że teraz Adam powie, że warto było wsiadać na rower

Dookoła jeziora

Czwartek, 17 czerwca 2010 · Komentarze(1)
Miało już nie być takich krótkich tras, ale jednak...

Do okoła jeziora pakoskiego północnego Janikowo-Broniewice-Dobieszewice-Jankowo-Pakość-Janikowo

Przejazd po szkole

Wtorek, 15 czerwca 2010 · Komentarze(1)
Dzisiaj traska 14km. Janikowo-Kołuda Wielka-Balice-Skalmierowice (po nasypie nad jeziorem- Kołuda Mała- Janikowo

Wyjątkowo dłużyła mi się droga, nie spodziewałem się, ze po przybyciu do domu, licznik wskaże tylko 14 km.
Jednak trasy po około 14 km, idą mi bez problemu , więc czas zwiększyć dystans.

Krótka przejażdżka

Piątek, 4 czerwca 2010 · Komentarze(1)
Dzisiaj z powodu silnego przeziębienia i bólu gardła, tylko symboliczne 10 km. Z Janikowa nad tamę w Pakości i z powrotem. Tama od kilkunastu już dni jest zamknięta z powodu wysokiego poziomu wody nad Jeziorem Pakoskim. Słyszałem, że kamienie zaczęły namiękać i dla bezpieczeństwa wstrzymano tam ruch. Jadąc na odcinku Ostrowo-Pakość, można gorzko zapłakać nad stanem drogi...

Kolejna wycieczka

Czwartek, 3 czerwca 2010 · Komentarze(2)
Dzisiaj znalazłem trochę czasu, by przekroczyć ostatni dystans (14km).
Pokonałem ponad 19 km, rozwinąłem prędkość maksymalną 38,9 km/h i wróciłem z niezbyt dużym zmęczeniem. Trasę rozpocząłem tradycyjnie w Janikowie, gdzie jadąc przez Sielec i Kołude Wielką dotarłem do wsi Balice.

Chwilkę odpocząłem, założyłem słuchawki i ruszyłem dalej.
Minąłem stojące przy drodze stare ciągniki rolnicze: Ursusa C-45, i dwa Zetory T-25. Przejeżdżałem samochodem koło nich setki razy, ale nigdy nie było okazji się im przyjrzeć dokładniej.

URSUS C-45

Dzięki ostrym brzmienią Metallicy w uszach dostałem takiego powera, że miałem odczucie, że mógłbym przejechać jeszcze naprawdę sporo. Dojechałem do Górek i mieszczącej się tam starej gorzelni.

W Górkach ujrzałem znak "Markowice 4km" już myślałem, by pojechać dalej, ale po przemyśleniu sprawy (zrobiłem kompletny błąd, bo nie wziąłem wody) zawróciłem i wróciłem do domu. Droga powrotna, kompletnie zaniżyła mi statystyki (prędkość średnią i czas przejazdu), bo jechałem pod OGROMNY wiatr i było bardzo ciężko.